Z powodu grypy absencja uczniów w części braniewskich szkół wzrosła nawet do 40 proc. Chorują także nauczyciele.
Bożena Stępczyńska, wicedyrektorka Gimnazjum nr 2 w Braniewie twierdzi, że bywa i tak, że lekcje odbywają się przy obecności zaledwie połowy uczniów.
- W jednej z klas na zajęcia przyszło zaledwie 8 uczniów – mówi wicedyrektorka.
Powodem rosnącej absencji jest panująca w Braniewie od ok. dwóch tygodni grypa.
- Ofiarą choroby padają też nauczyciele. Jednak tylko mała ich część korzysta ze zwolnień; większość, mimo złego samopoczucia, pracuje nadal – mówi Stępczyńska.
Wzmożoną zachorowalność na grypę potwierdzają pracownicy sanepidu.
- W okresie od 26 lutego odnotowaliśmy 355 przypadków tej choroby. W większości, 338 przypadków infekcji uległy dzieci – mówi Jolanta Węgrowska, starsza pielęgniarka przeciwepidemiologiczna.
Według sanepidu nie można jednak jeszcze mówić o epidemii.
- Nasz powiat liczy 46 tys. mieszkańców, liczba zachorowań nie jest więc alarmująca – stwierdza Węgrowska.
Pielęgniarka przyznaje jednak, iż do stacji nie dotarły wszystkie informacje o zachorowaniach na grypę. – Z 13 placówek służby zdrowia w powiecie tylko 3 – miejskie, stale nas informują – mówi Węgrowska.
Innego zdania jest Krzysztof Duda, lekarz pediatra z Braniewa.
- Można mówić o epidemii, przynajmniej jeśli chodzi o najmłodszych. Dziennie w naszej przychodni każdy z lekarzy przyjmuje około 40 chorych dzieci – mówi Duda.
Zdaniem lekarza najlepszymi sposobami na zwalczenie dolegliwości są wypróbowane domowe sposoby: wypoczynek w łóżku przez 2-3 dni, picie dużej ilości płynów (herbata z sokiem z malin lub z cytryny). Nieodzowne są też wapno musujące i witamina C. Tylko w poważniejszych przypadkach zalecane są antybiotyki.
Autor artykułu: Agnieszka Staniszewska